|
Nadesłał Wojciech Kamiński
|
|
czwartek, 20 październik 2005 |
|
Zestaw jest jednym z podstawowych czynników decydujących o sukcesie wędkarskim. Zestaw zawieszony na wędce można porównać do mniej lub bardziej skomplikowanej machiny służącej do przechytrzenia ryb za pomocą przynęty umieszczonej na haczyku. Ryby wcale nie są takie głupie - często słyszę z ust wędkarzy nad wodą. Jest w tym trochę racji, gdyż ryba podobnie jak inne zwierzęta interesuje się tylko tym co wygląda naturalnie i nie budzi podejrzeń. Podstawowym celem zestawu jest dokładne podanie przynęty rybom na określoną odległość i głębokość oraz dobra sygnalizacja każdego brania. Nie ma uniwersalnego zestawu na każdą wodę. Poza tym na różnych zbiornikach wodnych ryby często biorą w odmienny sposób, mają swoje przyzwyczajenia. Zmienne warunki pogodowe również wymagają odpowiednich zestawów, zarówno jeżeli chodzi o wielkość spławika, jak i o sposób obciążenia. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Napisał Wojciech Kamiński
|
|
czwartek, 20 październik 2005 |
|
Zima, przez niektórych spławikowców nazywana "martwym sezonem" jest to czas, w którym mogą wykazać swoje umiejętności podlodowi wędkarze. Natomiast spławikowcy mogą skupić się na skompletowaniu, uzupełnieniu brakujących akcesoriów przy pomocy wędkarskich katalogów. W sklepach towaru nie brakuje. Trzeba tylko wiedzieć co nas dokładnie interesuje i kupować rzeczy funkcjonalne, najlepiej już sprawdzone przez wędkarzy. Proponuję przegląd posiadanego sprzętu, mam nadzieję, że moje uwagi okażą się pomocne. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Napisał Wojtek Kamiński
|
|
wtorek, 04 październik 2005 |
|
W październiku skupiam się na doskonaleniu techniki wędkowania na kanałach. Jest to związane z przeprowadzaniem licznych zawodów na takich łowiskach. Obserwuję wędkarzy, którzy przychodzą na kanał z parogramowym spławikiem, kotwiczą go łezką na dnie i po uprzednim zanęceniu kaszą z makaronem czekają na dużego leszcza, a może trafi się karp! Ci wędkarze bardzo często wracają do domu z pustą siatką wynajdując najczęściej przyrodnicze uwarunkowania swojego niepowodzenia. Jednak trafia się taki dzień w miesiącu, kiedy wyjmują złote leszcze aż dziw, że takie występują w kanale. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Napisał Wojtek Kamiński
|
|
wtorek, 04 październik 2005 |
|
Wśród wędkarzy panuje przekonanie, że jak nie złowili pokaźnej ryby w postaci parokilogramowego "sandała", czy leszczowego "klocka", a na wędce mieli na pewno jeszcze większego "cabana", to wędkowanie tak naprawdę było nieudane. Spróbuję pokazać, że "małe jest piękne" i udowodnić, że łowienie niewielkich rybek jest nie lada sztuką, a poza tym może dostarczać dużo satysfakcji. Jeżeli ktoś chełpi się rekordowo dużymi okazami, wystarczy, że z masy przeżuci się na osiąganie rekordowych ilości. Jestem przekonany, że wyniki w granicach paru set sztuk w ciągu 3 godzin wędkowania wywoła respekt i szacunek wśród kolegów wędkarzy. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Napisał Wojciech Kamiński
|
|
wtorek, 04 październik 2005 |
|
Właściwie spławikowy sezon wędkarski mamy już za sobą. Ryby o tej porze roku trudno zlokalizować, a jak się nam to uda, to z braniami jest nie najlepiej. Poza tym przenikliwe zimno i pojawiający się na wodzie lód szybko przependzają nas do domu. W tym czasie warto zastanowić się czy jesteśmy przygotowani do przetrwania zimy? Pytanie trochę prozaiczne, ale zasadne. Okazuje się bowiem, że większość z nas odstawia spławikowy ekwipunek w kąt i czeka, aż nastanie wiosna by znów radośnie zamoczyć kija. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
« start « wstecz 1 2 dalej » koniec »
|
| Pozycje :: 10 - 14 z 14 |